
Shawn Spencer ze swoim przyjacielem Burtonem Gusterem niezmiennie bawią mnie od ponad roku. Niedawno rozpoczął się kolejny - trzeci już sezon tej komedii. Każdy odcinek opowiada historię "zlecenia" które mają rozwiązać nasi bohaterowie - detektywi. Shawn - główny bohater - obdarzony jest niewyobrażalnym zmysłem obserwacji, niesamowitą umiejętnością kojarzenia i składania faktów oraz niezawodną pamięcią fotograficzną. Co ma do tego tytułowe "jasnowidztwo"? Otóż wbrew pozorom niewiele. Widzimy co prawda całą paletę min, ruchów i bełkotu które wydawać się wszystkim mogą jako rzecz normalna kiedy towarzyszy ona rozmowom z duchami - my natomiast wiemy, że jest to tylko przykrywka. Wszystkie zagadki rozwiązują się dzięki błyskotliwemu umysłowi Shawna i może nieco mniej błyskotliwemu ale za to dużo bardziej racjonalnemu umysłowi Gusa.

W tle przewija się równie barwne towarzystwo. Mamy ojca Shawna, emerytowanego i nieco zgryźliwego policjanta który to wykształcił w synu wszystkie ponadprzeciętne zdolności. Mamy piękną policjantkę w której Shawn się podkochuje. Mamy zasadniczego i zawziętego porucznika który za wszelką cenę stara się ukrócić działalność naszej sympatycznej dwójki. Mamy panią komisarz która na wszystkim trzyma swoją rękę i przewija się (tylko w 3 sezonie) Pani Mama Spencer którą gra zagrała Cybill Shepherd :)
Reasumując ja prawdopodobnie będę się z nich śmiał tyle sezonów ile będzie trzeba. A dla wytrwałych którym udało się dotrzeć do końca tego tekstu BONUS.


