sobota, 19 lipca 2008

In Plain Sight

Na te wakacje USA Network przygotowało swoim widzom bardzo miłą niespodziankę: ciasteczko Mary Shannon i wisienkę Marshalla Manna w cudownym opakowaniu w postaci miasta Albuquerque w stanie New Mexico. Ta urocza dwójka agentów pracuje w federalnym programie ochrony świadków. Każdy odcinek opowiada inną historię przestępcy który zgodził się sypnąć swoich ziomków bądź ofiary która zdecydowała się wskazać swoich oprawców. Naturalnie jedni i drudzy po takim wyznaniu brani są pod "skrzydło" państwa które w tym wypadku jest ucieleśnieniem przebojowej i narwanej Panny Mary oraz oazy spokoju i wyrafinowanie uszczypliwego Marshalla.



Pierwsze skrzypce gra tu zdecydowanie Mary natomiast nie wyobrażam sobie serialu bez Marshalla którego uwagi, zachowania i ton głosu potrafią rozśmieszyć nawet w najnudniejszym fragmencie epizodu. Stałym tłem dla produkcji jest rodzina naszej bohaterki i jej niedoszły narzeczony co do którego nie może się na dobre zdecydować. Większość postaci przewijających się przez odcinki jest zarysowanych na tyle wyraźnie, że nawet przy ich krótkiej żywotności jesteśmy w stanie zapamiętać co robiły na nieco dłużej niż 3 minuty po napisach końcowych. Dość miłym zaskoczeniem jest też dla mnie fakt, że Mary pomimo tego, że potrafi dokopać, ryczy w co drugim odcinku. Ma oczywiście ku temu powody, ale to takie w amerykańskich serialach niespotykane. Nikt z drugiej strony nie mówił, że opiekowanie się świadkami koronnymi to lekki kawałek chleba :)



Po siedmiu odcinkach muszę stwierdzić, że pomimo chwilowych spadków formy, cała seria trzyma dobry poziom. Oczywistym jest, że nie zostaniemy ani razu z wrażenia zrzuceni z fotela. Nie spodziewajmy się też kompletnie nieoczekiwanych zwrotów akcji ani zagadek rodem z Lostów. Według mnie jak na wakacyjny serial który robiony jest stosunkowo małymi nakładami finansowymi trzeba go docenić albo chociaż dać mu szansę. Mi się jeszcze nie znudziło i póki co nie widzę powodu dla które miałbym nie obejrzeć ostatniego odcinka który zaplanowany jest na koniec sierpnia.



No i dodajmy, że tak. Mary jest brzydka. I owszem, jeździ totalnie tragicznym samochodem.

Brak komentarzy: